<title_newspaper="Zielony Sztandar"> 
<title_article="Pod polsk bander>
<author_1=Micha Szeruga>
<author_2=>
<language=pl>
<style=press>
<year="1953">
<month="06">
<date=1953-06-28>
<period=d>
<status=1_obieg>
<support=paper>
Wreszcie po kilkunastu miesicach Stanisaw Wieczorek znalaz si na statku dalekomorskim, udajcym si w daleki rejs do Ameryki Poudniowej. Tylko, niestety, nie w charakterze pracownika, lecz taniego towaru ludzkiego, odstpionego za psie pienidze plantatorom w Brazylii. Razem z nim jechao kilkuset innych wsptowarzyszy niedoli. Statek pyn pod polsk bander. Wiz jeden z towarw, ktrego byo wtedy na eksport pod dostatkiem  pracowite rce polskiego chopa.
Stanisaw Wieczorek wrci do kraju dopiero po wojnie. Pracuje w dokach. Jest wykwalifikowanym sztauerem. Razem z innymi pracownikami nabrzea bije si o szybkociowe wyadowanie zawijajcych do naszych portw statkw. Wyadowuje rud przyby z dalekich Chin. Musi ona dotrze w jak najkrtszym czasie do polskich hut i zamieni si w tony stali. Aby coraz wicej traktorw pracowao na chopskich polach, coraz wicej maszyn w fabrykach produkowao potrzebne krajowi towary. Zaadowuje Wieczorek na statki polski wgiel, za ktry kupimy za granic tak potrzebne nam maszyny i surowce.
Oywiony ruch panuje w polskich portach. Tona naszej floty handlowej jest dzi trzykrotnie wyszy ni przed wojn. Do koca 1955 roku wzronie on piciokrotnie. Wzrasta jednak nie tylko ilo posiadanych przez nas statkw. Zaogi staraj si, by pyny one coraz szybciej, bez awarii, z jak najbardziej ograniczonymi przestojami na remonty. Ju w kocowych dniach maja br. zaogi s/s Jarosaw Dbrowski i s/s Warmia" zameldoway o wykonaniu procznego planu przewozu towarw. Marynarze Warmii" osignli 108 proc. planu w tonau oraz zaoszczdzili 200 kg oleju i smaru. Zaoszczdzone czas i paliwo pozwol im na dokonanie dodatkowego rejsu.
We wszystkich kierunkach wiata z polskimi i zagranicznymi towarami pyn jednostki dalekomorskie pod polsk bander. A na jednym z nich pracuje bosman Jan Kobus. Polscy marynarze w obcych portach witani s serdecznym umiechem. Przyjacielskim gestem pozdrawia ich francuski doker i hinduski tragarz. Polski marynarz jest dla nich wysannikiem z kraju wolnoci. Wolnoci, o ktr "oni musz jeszcze walczy.
<support=paper>
<status=1_obieg>
<period=tygodnik>
<date=1953-06-28>
<month="06">
<year="1953">
<style=press>
<language=pl>
<author_2=>
<author_1= Micha Szeruga>
<title_article =  Pod polsk bander>
<title_newspaper="Zielony Sztandar">

	

